Na Półwysep Indochiński można, oczywiście, przyjechać z biurem podróży w charakterze turysty. Grzegorz Kapla nie jest turystą. Według jego definicji „turysta wie, dokąd zmierza, ma plan podróży, rezerwację hotelu, harmonogram wycieczek fakultatywnych, przewodnika i program animacji przy hotelowym basenie”.







