Celine Dion broniła się przed nagraniem „My Heart Will Go On”, chociaż to ten utwór wyniósł jej karierę na nowy poziom. Jego fanem nie był także reżyser „Titanica”, który nie chciał, by jakakolwiek piosenka kończyła jego epopeję. Po latach zarówno film, jak i utwór to dwa odrębne byty, wciąż ogromnie popularne. Ale czy jedno zaistniałoby bez drugiego? Dzisiaj nie ma koncertu Celine Dion bez tej sztandarowej piosenki.







