Laura i Filip wiodą dobre, wygodne i dostatnie życie. On – radca prawny, ona – matka próbująca swoich sił na rynku pracy, spełniająca się w dekoratorskiej pasji. Razem tworzą pełen ciepła i rodzinnego szczęścia dom i wychowują dwoje cudownych dzieci. Mają wszystko, co można sobie wymarzyć. Co mogłoby zburzyć ten niczym niezmącony spokój? Czy coś jest w stanie zagrozić temu – na pierwszy rzut oka idealnemu – małżeństwu?

Para obchodzi dziewiątą rocznicę ślubu. Z tej okazji spotyka się w eleganckiej restauracji. Wszystko idzie tak, jak Laura to sobie wymarzyła. Kobieta jest naprawdę szczęśliwa i dumna, kiedy zerka na siedzącego naprzeciw niej Filipa. Nieoczekiwanie jednak rozmowa schodzi na temat fantazji seksualnych. I nadchodzi koniec rodzinnej idylli.

Czy fantazje to coś złego? Gdzie przebiega granica między dozwolonym  a nieakceptowalnym? I co, jeśli jedna ze stron związku koniecznie chce wcielić swoje pomysły w życie?

Intryga pozamałżeńska to opowieść spełnionej matki, oddanej przyjaciółki, kobiety pełnej pasji, której wydaje się, że ma wszystko, o czym zawsze marzyła. Jej małżeństwo zostaje jednak poddane niemałej próbie. Czy jej godna podziwu zaradność, ciepło i czar, który wokół siebie roztacza, pomogą jej przezwyciężyć kryzys? Czytelnik przygląda się bliżej rodzinnemu życiu Ligockich, a przede wszystkim relacji pomiędzy małżonkami, której jeszcze całkiem niedawno nic nie zagrażało. Historia ukazana z perspektywy Laury to opowieść, w której na pewno odnajdzie się niejedna kobieta starająca się przezwyciężyć niespodziewany kryzys.

Paulina Płatkowska
Pisarka, autorka i współautorka powie ści dla dorosłych i młodzieży oraz bajek i słuchowisk dla dzieci, tłumaczonych także na niemiecki; laureatka w konkursie literackim na najlepszą polską książkę roku 2020 Brakująca Litera. Mieszka z mężem, trzema córkami i zmienną liczbą zwierząt na skraju Warszawy i lasu.

Jako że autorka ma na swoim koncie wiele różnorodnych pozycji, doskonale wie, jaka powinna być rola literatury:

Książka – czy to dla dzieci, czy dorosłych – powinna być znacznie więcej niż tylko rozrywką. Czytanie to czynność omal intymna; wyjątkowa więź między autorem  

i czytelnikiem; wymiana myśli, wizji świata; wzajemna nauka wrażliwości. To dlatego zawsze poruszam w swoich książkach kwestię dobra – wyborów, które trzeba podjąć i przemian, które warto przeżyć. Zapew niam: dobro doprawdy potrafi być jeszcze bardziej wyrafinowanym i poruszającym bohaterem niż zło!

Wydawnictwo Sonia Draga
Książkę znajdziesz TUTAJ

Fragment:

Wyglądał, jakby oczekiwał od niej czegoś więcej. Wytężyła umysł, zastanawiając się, jak może spełnić te oczekiwania. Niestety wychodziło jej, że nijak. Wzruszyła więc ramionami, by jeszcze raz okazać, że nie ma o czym mówić.

– Nieważne zresztą. Tak to bywa z fantazja mi, że lepiej, by pozostały w bezpiecznej sferze marzeń – zakończyła dziarsko.

– Dlaczego?! – oburzył się.

– Co: „dlaczego”?

– Dlaczego chcesz je zachować w sferze marzeń? Przecież od tego zależy twój poziom spełnienia. Ba! Udany seks rzutuje na wszystko, co robimy! Na cały związek, na nasz nastrój, życiową energię… Nie wolno tego bagatelizować – tłumaczył jak dziecku. – Czasem drobna rzecz może wiele zmienić!

Niby tak, ale…

Nie miała na podorędziu żadnego kontrargumentu. Niestety argumentu też nie. Nagle zrobiło jej się ciepło na sercu. Naprawdę zależy mu na ich udanym pożyciu! Po tylu latach…

Wzruszyła się.

– Może kiedyś, w trochę innych okolicznościach coś tam ci szepnę – uśmiechnęła się ciepło.

Filip rozłożył ręce i powiódł wzrokiem po zacisznej sali. Gości było w niej niewielu, poza ich stolikiem jeszcze tylko dwa były zajęte.

– Po co zwlekać? Teraz są idealne okoliczności.

– No dobra, to zacznijmy od ciebie. – Odbijanie piłeczki było trochę dziecinne, ale przynajmniej zyska na czasie. A może fortunnie okaże się, że jego marzenie przypadnie do gustu także jej? – Co tam niegrzecznego ci chodzi po głowie? – spytała z zaciekawieniem.

Miał pokerową twarz, ale znała te jego sztuczki: dostatecznie wiele razy, przybierając tę minę, robił jej niespodziankę, dawał prezent, a podczas gry w karty próbował nie wydać się, że ma asa. Słowem: za nieprzeniknioną miną Filipa zawsze kryła się jakaś petarda.

Znów się wzruszyła. On ma rację, a ona niepotrzebnie robi z siebie taką cnotkę. – Przydałoby się nam przewietrzenie sypialni.